środa, 16 kwietnia 2014

Agility z Iwoną Gołąb!

12-13.04 odbywało się seminarium z Iwoną Gołąb, na którym obowiązkowo musiałyśmy się pojawić, gdyż zaczynamy biegać po torku. Potrzebowałyśmy motywacji, mocnego kopa, oraz kogoś, kto przekaże nam istotną wiedzę. To był strzał w dziesiątkę! Aczkolwiek intensywność i wkład w weekendowe agilitki są odczuwalne do teraz w postaci bólu w mięśniach :)

W sobotę zjawiłyśmy się z minimalnym opóźnieniem. Iwona już tłumaczyła na czym polega cały tor. Po kilku teamach nadeszła nasza kolej, pobiegałyśmy troszkę, po czym doszłam do wniosku, iż agility to nie znowu taka prosta sprawa, gdy pracuje się z szczeniakiem-torpedą... 
Nasze przebiegi składały się głównie z tuneli i stacjonat. Nie było problemów z wbieganiem do tuneli, czy skakaniem, ale wiem że musimy popracować nad bieganiem prostych, podążaniem za ręką oraz ciasnymi skrętami.

video
 Za filmik dziękujemy Natalii Niepsuj

Ośrodek był naprawdę na 5 z plusem. Dużo przestrzeni, pól dookoła oraz domek z dość wysokim standardem. Zostałyśmy przydzielone do pokoju z niesamowicie ciekawym teamem: Justyną i jej cudownym Borderem "hop siup do przodu!" - Teo.

W niedzielę Iwona pokazała, co oznacza prawdziwe agility i przedstawiła nam tor składający się z 16 przeszkód, których za pierwszym razem "nie ogarniesz" :). Na pierwszym przebiegu kilka razy ćwiczyłyśmy przeszkody od 1 do 2. Pewnie pomyślicie "ale one są słabe!", o nie, nie... nie chodzi tu o poziom, a o to jak wysoko Iwona "podniosła poprzeczkę" już przy pierwszych dwóch przeszkodach. Nawet osoby bardziej zaawansowane niż my ćwiczyły 1 i 2 po kilka razy.
Następnie poćwiczyłyśmy strefki, obiad i dłuuuga droga do domu.

Podsumowując, seminarium bardzo dobrze zorganizowane, towarzystwo przemiłe, psy cudowne, a prowadząca motywuje i przekazuje wiedzę w trafny sposób.

 Bardzo dziękujemy za możliwość udostępnienia tej trafnej grafiki! :)
autor: Yuvata



Zdjęć niestety brak, skupiłam się bardziej na seminarium i zapomniałam o aparacie :(

7 komentarzy:

  1. Oj, jakie fajne seminarium *.* Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez bym chciała z nią na semi ale moja ,,krowa''nie nadaje się na agi :( :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super,że seminarium się udało! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że Coda się rozwija w ekspresowym tempie, brawo :>

    ps. spotkałyśmy się na semi z Patrycją w Mysłowicach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No fajnie, fajnie, a ta grafika to poprostu miód malina. :)

    Pozdrawiamy Hania&Fiona
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Super seminarium- chyba też się na jakieś za niedługo wybierzemy :)

    ~Zapraszamy do nas :)

    OdpowiedzUsuń